Sporty ekstremalne wobec rynku


Mocnych wrażeń poszukuje się nie tylko na skalnych urwiskach, czy w dżungli Amazonii a na giełdzie papierów wartościowych, czy podejmując ryzyko niepewnej inwestycji. Przedstawiciele tej grupy społecznej to młodzi mężczyźni, doskonale wykształceni, zdolni mieszkańcy dużych miast. Uwielbiają rywalizację, ryzykując finansowo nie boją się stracić. Pieniądze i biznes są dla nich adrenaliną. Przed inwestycją czują się jak przed skokiem bungee – dreszczyk emocji, czasem strach, ale na koniec zawsze satysfakcję. Emocje towarzyszące robieniu interesów stają się częścią ich życia, uzależniają jak narkotyk.

Z czasem ferwor adrenalinowych decyzji opada, ale nie oznacza to, że kiedyś „młodzi narwani” zamkną się w prozie życia. Przywiązanie do ryzyka i ekstremalnych doznań pozostaje w nich nadal pomimo zrównoważenia, które przychodzi z wiekiem. Wtedy to angażują się w ekstremalne dyscypliny sportowe, jak wspinaczka, nurkowanie, kajakarstwo górskie, etc.

Ludzie różnią się między sobą ilością i rodzajem ryzyka, które dodaje im energii życiowej. Jeżeli życie, na co dzień nie okazuje się zbyt satysfakcjonujące to szukają wrażeń gdzie indziej. Poszukiwanie dodatkowych bodźców stymulujących nasze działanie i podnoszących poziom adrenaliny nie jest, jak by nam się mogło wydawać znamienne dla naszych czasów. Kiedyś organizowano turnieje rycerskie, pojedynki czy polowania, dziś ich miejsce zastąpiły sporty ekstremalne. Zarówno w powietrzu, w wodzie czy na ladzie.

Uczestnicy ekstremalnych dyscyplin sportowych prześcigają się w ich modyfikacjach i udoskonaleniu. Każdego dnia powstają nowe po to tylko, aby emocje sięgnęły zenitu a adrenalina uderzyła do głowy


Wróć